poniedziałek, 21 października 2013

Cynkowa maska do twarzy BingoSpa- RECENZJA

Dziś recenzja cynkowej maseczki do twarzy firmy BingoSpa.
Pierwszy raz użyłam jej 22 września więc mogę już coś o niej powiedzieć. Już od dawna szukałam czegoś dla mojej twarzy i chyba znalazłam idealną rzecz. Jestem bardzo zadowolona z niej i nie pozbędę się jej szybko :)

Maska do kupienia w sklepie internetowym firmy:
http://bingospa.eu/pl/p/Cynkowa-maska-do-twarzy-BingoSpa/268



Opis: 
Cynkowa maska do twarzy BingoSpa ułatwia oczyszczanie skóry z nagromadzonego sebum, przywraca jej naturalne pH, ściągają nadmiernie rozszerzone pory, łagodzą stany zapalne, zmniejszają skłonność skóry do powstawania zaskórników. Tlenek cynku to skuteczny środek w przypadku drobnych uszkodzeń skóry, oparzeń, trądziku młodzieńczego.
Wyciąg z aloesu, rumianku i lnu zapewnia intensywnie nawilżenie skóry, łagodzi podrażnienia i zapobiega wysuszaniu naskórka.


Skład: 
Aqua- woda
Zinc- cynk
Zinc Oxide- tlenek cynku
Cetearyl alcohol- alkohol cetearylowy
Ceteareth-20
Cetyl alcohol- alkohol cetylowy
Propylene glycol- glikol propylenowy
Aloe extract- ekstrakt z aloesu
Linum usitatissimum seed extract- ekstrakt z nasion lnu
Matricaria extract- ekstrakt z Matricaria
Citric acid- kwas cytrynowy
DMDM-hydantion
Methyl paraben- paraben
Ethyl paraben- paraben

Tak, więc skład nie jest najgorszy, wiadomo jeśli co maseczka na zredukowanie zmian na twarzy muszą być wysuszacze i alkohol.



Konsystencja i zapach:
Maseczka jest w formie papki w pudełeczku plastikowym, jest ona zbita, zwarta, koloru białego. Jest gęsta ale jeśli się przechyli opakowanie to powoli spływa w dół. Dobrze się rozsmarowuje. Jak widać na opakowaniu nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych, więc jest prawie bez zapachu. Prawie, ponieważ jest wyczuwalny taki typowy zapach leczniczy, kojarzy mi się z przychodnią. Nie jest drażniący ani ostry. 




Sposób użycia:
Nałożyć cienką warstwę maski na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wklepując. Pozostawić na 10-15 min, następnie zmyć letnią wodą. 

Ode mnie:
Maseczka jak najbardziej na plus. Stosuję ją średnio co 2-3 dni i na prawdę mi pomaga. Czasami zdarza mi się przetrzymać ją dłużej niż 15 minut ale to chyba nie zaszkodzi tak bardzo, ponieważ i tak zawsze nakładam krem nawilżający na twarz, więc nie wysusza mi się aż tak bardzo. Już po pierwszym użyciu zauważyłam poprawę. Skóra jest po aplikacji wygładzona, świeża, czysta. Na drugi dzień od nałożenia maski moje wypryski zmniejszyły się znacznie. Skóra po maseczce jest lekko ściągnięta ale nie w dużym stopniu. Ja mam ogólnie suchą skórę, więc muszę używać kremu ale jeśli ktoś ma cerę normalną to go nie potrzebuje. Aplikacja maski jest łatwa, konsystencja nie jest rzadka, więc nie ma problemu z nałożeniem kosmetyku na twarz. Po kilku minutach można wyczuć lekkie pieczenie twarzy ale tak powinno właśnie być :) Nie ma problemu ze zmyciem, wystarczy letnia woda i wszystko ładnie się rozpływa. Maska nie zasycha na twarzy chyba, że nałożymy jej dużo i przedłużymy czas stosowania. Poza tym jest bardzo wydajna, stosuję ją od miesiąca a zużycie jest na prawdę małe. 

Plusy:
- działanie
- wydajność
- cena 12 zł
- skład
- zapach, ponieważ neutralny
- pojemność 150 ml

Minusy:
- brak 

Tak, więc jest to moja ulubiona maseczka. Firma BingoSpa jest zadziwiająca, ponieważ posiada w swoim asortymencie dobre kosmetyki w niskich cenach. Jak widać opakowanie jest zwykłe, plastikowe, szata graficzna skromna, co znaczy, że płacimy za kosmetyk a nie całą jego otoczkę. I za to duży plus dla BingoSpa. 

A Wy co o niej sądzicie?
znacie ją?
stosował już ktoś?

Pozdrawiam 
A





sobota, 19 października 2013

Dzisiejsze popołudnie

Sobota, powinnam być na uczelni do wieczora ale zrobiłam sobie wagary, ponieważ odbywała się w Rzeszowie "Biała Sobota", czyli darmowe badania.
 Więc postanowiłam wybrać się na nie.
 Tak więc rano biegiem napisać kolokwium i reszta dnia wolna. 


Następnie pyszny obiad, zrobiony przeze mnie i Justynę :)
ryż z nuggetsami i grzybkami marynowanymi




Do tego winko czerwone i obiad na bogato :)

Spacer, lans i zwiedzanie Rzeszowa... mieszkam już tutaj drugi rok a nie znam nawet połowy miasta :)








KFC i mój pierwszy kranchers, bo zawsze tylko mcflurry... spodziewałam się czegoś lepszego a tu rozczarowanie 

typowo szafiarsko:

płaszcz: house
spódnica: reserved
chustka: butik
torebka: stradivarius

to by było na tyle dzisiejszego dnia. jutro szkoła więc ogarnę notatki i lecę robić maseczki i kąpiele :)
a od poniedziałku zaczną pojawiać się pierwsze recenzje kosmetyków... w końcu :D

Pozdrawiam 


poniedziałek, 14 października 2013

Wygnana w konkursie iBeauty

Jestem przeszcześliwa ponieważ w tamtym tygodniu dostałam wiadomość, że jestem laureatką w konkursie, w którym wzięłam udział na stronie http://ibeauty.pl/.
Jak się okazało następnego dnia wygrałam 2 konkursy! 

Pierwszy był to konkurs w ramach testowania kosmetyków firmy Eveline. Zadania konkursowe było proste ponieważ trzeba było uzasadnić dlaczego lubię się właśnie tę firmę. 
Drugi konkurs to test zapachu Bourjois Glamour Lovely a zadanie równie łatwe co poprzednie, czyli napisać czemu chcemy przetestować kwiatowo-owocowe perfumy. 

Tak więc czekałam i czekałam i wreszcie są. 


A w środku same piękności.




Po kolei. 

Perfuma Bourjois Glamour Lovely 50 ml, cudowny pudełko i jeszcze piękniejszy flakonik. Zapach jest bardzo ładny, delikatny-już uwielbiam :)


A teraz Eveline 



Fluid trwale kryjący bez efektu „maski” Ideal Stay - podkład nowej generacji, kryje wszelkie niedoskonałości, nadając jej świeży wygląd przez cały dzień


Luxury Mleczko micelarne do demakijażu twarzy i oczu 3 w 1 Diamonds & Gold - luksusowe mleczko micelarne do demakijażu, bogate w wyselekcjonowane składniki aktywne, łączy właściwości oczyszczające z intensywną pielęgnacją skóry; działa potrójnie: dokładnie oczyszcza, usuwa nawet wodoodporny makijaż, intensywnie nawilża i wygładza


Balsam ultranawilżający Extra Soft  - balsam do skóry suchej, przesuszonej i atopowej w nowej superskoncentrowanej formule o przedłużonym działaniu; zmniejsza szorstkość i suchość skóry, inetnsywnie ją nawilża



100% Kwas Hialuronowy Serum nawilżająco wygładzające  - kosmetyk z pogranicza medycyny estetycznej 
i kosmetologii; wypełnia głębokie zmarszczki, poprawia napięcie i jędrność skóry, regeneruje i odżywia



 Pomadka SOS Odżywczo-regenerujący balsam do ust SPF 20 - kosmetyk na pograniczu makijażu i pielęgnacji; głęboko nawilża i intensywnie wygładza usta


Intensywnie nawilżający krem-żel na dzień i na noc Hydra Booster Professional 5 x Kwas Hialuronowy, Hydromanil™ + bioOlejek arganowy - jego formuła oparta jest na aktywnym kompleksie nawilżającym, wiąże i zatrzymuje cząsteczki wody bezpośrednio w głębokich warstwach skóry; lekka i orzeźwiająca konsystencja zapewnia przyjemne uczucie świeżości przez wiele godzin



Arganowy suchy olejek do ciała - nie pozostawia na skórze tłustej warstwy, natychmiast się wchłania, nawilża, regeneruje i odmładza


Poczwórne cienie Quattro - świetnie się rozcierają, doskonale przylegają do powieki i utrzymują się przez wiele godzin




Tak więc to tyle, w sumie aż tyle :)
Ciesze się niesamowicie, bo nigdy nie udaje mi się nic wygrać a tu nagle taka świetna nagroda 
każdy kosmetyk doczeka się osobnej recenzji, także już zaczynam testować :)
jeśli chcecie recenzję którego kosmetyku jako pierwszego dajcie znać 

Pozdrawiam A
:)



wtorek, 1 października 2013

Małe zakupki

Witam, długo znów mnie tu nie było ale mój rok akademicki zaczyna się szybciej i miałam zajęcia już od 25 września i tak 5 dni z rzędu po 10 godzin na uczelni, więc jak wracam to jestem padnięta.
Miałam też problemy z internetem w nowym mieszkaniu więc jakoś tak wyszło, że mnie nie było.

Wczoraj wybrałam się z koleżanką na miasto w poszukiwaniu butów. Oczywiście butów nie kupiłam takich jak chciałam tylko zwykłe trampki bo były za 9 zł więc szaleństwo :)

kolor to jasnoróżowe :)

Oczywiście nie odbyło się od wizyty w drogerii. Natura to jedna z moich ulubionych więc często to tam właśnie kupuję kosmetyki. 
Tym razem trafiłam na fajne promocje i kupiłam odżywkę do włosów w sprayu, maseczkę do twarzy i krem do rąk, plus piankę do golenia ale to już w Rossmannie.Tak się to prezentuje:



Tak więc:
1. Krem do rąk Natura care, kojący glicerynowo - rumankowy. Dałam za niego grosze bo tylko 1,30 zł?
Pachnie średnio, nie podoba mi się bardzo ale za to momentalnie się wchłania i nie zostawia lepkości na dłoniach co jest dla mnie najważniejsze. Zapach da się przeżyć.


2. Pianka do golenia Venus Alantoina i D-pantenol chroni skórę skłonną do podrażnień, ułatwia golenie, regeneruje i nawilża skórę- zapach konwalii, 200 ml. Jeszcze jej nie używałam ale już się cieszę na myśl o niej bo stosowałam podobną i nie miałam podrażnień a teraz dziwnym sposobem zwykłe golenie mnie podrażnia. Ta pianka była w promocji w Rossmannie więc bez zastanowienia ją kupiłam i zapłaciłam 6 zł?



3. Błyskawiczna odżywka Marion Natura Silk jedwabna kuracja do włosów łamliwych i z rozdwojonymi końcówkami, intensywna regeneracja, błyskawiczne wzmocnienie, świetlisty połysk 150 ml. Odżywki tej jeszcze nie używałam sama tylko kilka razy od koleżanki prysnęłam po włosach kiedyś. Każdy się zachwyca może mi coś pomoże :) Promocyjna cena za którą ją kupiłam to 5 zł.


4. Głęboko oczyszczająca maska na twarz Marion SPA, ekstrakt z brzoskwini, keratoline, alantoina. Dla każdego rodzaju skóry.  Zafascynowała mnie ta maska bo nakłada się ją w jednej części na twarzy. Była bardzo tania bo również w promocji i zapłaciłam za nią 3 zł. 




Tak więc wczoraj był dzień promocji i taniości. Z kremem się już nie rozstaję a reszta będzie w toku omawiana.

Co myślicie o tych kosmetykach?
Pozdrawiam



środa, 25 września 2013

Rozdawajka po raz 1!

Witam, dziś udostępnię post w ramach konkursu Rozdawajki: 

jest to mój pierwszy udział w tego typu zabawie :)

Za zadanie mam opisać zabawną historyjkę urodowo-kosmetyczną z moim udziałem. Tak więc zastanawiałam się długo nad tym co mogę opisać i wymyśliłam jedną historię. Oto ona.


***
Pewnego dnia wybrałam się na spacer po mieście. 
Nie miałam zamiaru robić jakiś większych zakupów ale chciałam zaglądnąć do ulubionej drogerii. 
W pobliżu drzwi do sklepu potrąciła mnie jedna kobieta a w środku ujrzałam taką sytuację:


Nie wiedząc co się dzieje zapytałam ekspedientki co się dzieje? Odpowiedziała, że jest:


czyli MEGA OBNIŻKA z powodu likwidacji sklepu :D ale jeszcze tylko przez 5 minut 
Nie zastanawiając się dłużej biegiem ruszyłam do prawie opustoszałych półek do walki o kosmetyki. 

O perfumach mogłam zapomnieć gdyż o ostatnią butelkę szarpały się już dwie kobiety :)
W drodze po balsamy zgarnęłam kilka dezodorantów i wpadła mi garść maseczek. Tuż przy regale z szamponami jedna kobieta z ogromnym krzykiem biegła w moją stronę więc postanowiłam zejść jej z drogi :) ale nie zrezygnowałam z ulubionych balsamów i olejków do ciała, na które spoglądało już kilka innych dziewczyn.
 Szybkim, zwinnym krokiem podbiegłam do nich i zsunęłam do koszyka 4 albo 5 sztuk. 
W oddali jakby przez mgłę zobaczyłam lakiery do paznokcie i zapragnęłam i je mieć :)
Słysząc głos ekspedientki o końcu promocji zdążyłam jeszcze przygarnąć kilka lakierów i odżywkę do włosów. 
Idąc do kasy nie zauważywszy pustego koszyka przed sobą przewróciłam się ale na szczęście żadne kosmetyki nie ucierpiały na tym tylko lekko moja kostka ;)

Wychodząc ze sklepu cieszyłam się tak:


bo zapłaciłam tylko 30 zł za koszyk pełen kosmetyków

a wszystko dlatego, że:




teraz gdy przypominam sobie tę historię pojawia się uśmiech na mojej twarzy a znajomi mówią na mnie
 XENA WOJOWNICZA KSIĘŻNICZKA




____________________________

to by było na tyle fascynującej historii w drogerii, która jest wymyślona gdyż nie miałam okazji przeżyć takiej przygody niestety :)

post jak już wspomniałam jest w ramach Rozdawajki 



Mam nadzieję, że się Wam spodobała :)


wtorek, 24 września 2013

Drugie starcie z super mocnym czyli koncentrat cynamonowo-kofeinowy z papryką

Witam :)

Dziś po raz drugi użyłam koncentratu, o którym mowa w temacie i ojeju jeju jak było gorrrąco.




Od firmy  Bingo Spa dostałam próbkę tego koncentratu i to jej na razie używam. W paczce dołączony był również "przewodnik" jak stosować ten właśnie kosmetyk.

Jest w nim zawarty cały opis koncentratu, sposób użycia ( pierwszy zabieg powinien trwać 5 minut czyli, że w folii siedzimy tylko tyle i zmywamy kosmetyk), znajduje się tam również ocena kosmetyku na bezpieczeństwo zdrowia ludzi dokonana przez lekarza dermatologa- obejmująca badania dotyczące tolerancji skóry ciała, w miejscach stosowania koncentratu (poczytałam i nie wywołuje podrażnień, wpływa korzystnie na poprawę wyglądu i stanu skóry), opisane są przeciwwskazania do stosowania koncentratu, oraz potwierdzenie rodzajów działań - obejmujące badania własności użytkowych super mocnego koncentratu, są zdjęcia jak wygląda skóra po 4 zabiegach ( czyli zmniejszona widoczność cellulitu).



Pierwszy zabieg wykonałam już w niedzielę jak tylko dostałam kosmetyki, nałożyłam koncentrat na dłużej niż 5 minut bo już miałam do czynienia z body wrappingiem i mam wyobrażenie co mnie może czekać jeśli chodzi o gorąco i pieczenie. Tak więc wytrzymałam około 20 minut, może więcej i zdjęłam folie. Ciało było czerwone ale nie piekło już bez folii. Dzisiaj natomiast po raz drugi użyłam koncentratu z papryką i żeby wytrzymać te 20 minut to już było ciężko. Skóra na brzuchu piekła najbardziej. Jak ściągnęłam folię to piekło jeszcze bardziej niż z folią. nie wiem o co chodzi?
Nie wytrzymałam i poszłam oblać się zimną wodą, mino tego piekło jeszcze przez około 10-15 minut tak, że nie mogłam usiąść czy nawet założyć spodni bo się nie dało.

Mimo tego wszystkiego absolutnie nie przestanę stosować koncentratu ponieważ chcę się pozbyć tego cellulitu w końcu i przecierpię to pieczenie byleby pomogło :)


może macie jakieś doświadczenia z tym preparatem?

Pozdrawiam A :)




niedziela, 22 września 2013

Szaleństwo z Bingo Spa

Witam ponownie dziś :)

Właśnie dostałam kosmetyki, które zamówiłam i tak na nie czekałam.
Z racji, że skończyły mi się koncentratu do body wrappingu postanowiłam zamówić kolejne, lecz tym razem już inne. Tym razem zamawiałam ze strony http://bingospa.eu/ bo jako nowy klient miałam prawo wybrać jeden produkt gratis więc postanowiłam to wykorzystać. Pozbierałam zamówienia od koleżanek, które przy okazji też coś sobie kupiły i uzbierała się niezła sumka więc jako prezent wybrałam Koncentrat cynamonowo - kofeinowy z papryką super mocny.

a tak wygląda cały zakup, koncentraty są ogromne, nie spodziewałam się, że 1 litr to tak dużo :)


trochę poszalałam ale co tam :)

tutaj są kosmetyki typowo na wyszczuplanie i cellulit:


1. Antycellulitowa sól do kąpieli z kofeiną i cynamonem - 600 g.
2. Zabieg termiczny z ekstraktem z Gotu Kola 1000 g.
3. Koncentrat cynamonowo - kofeinowy z papryką super mocny 1000 g., to właśnie prezent za duże zakupy.
4. Serum kolagenowe - uda, pośladki, brzuch. Zielona herbata, L-karnityna, masło shea, brzoskwinia 280 g.
5. Próbka koncentratu z papryką.
6. Próbka serum kolagenowego. 

A to kosmetyki na włosy:


1. Kuracja do włosów słabych i wypadających oraz po farbowaniu, ponad 40 aktywnych składników 500g. 
2. Jedwab do mycia i pielęgnacji włosów 300 ml. 

I twarz:



1. Cynkowa maska do twarzy, aloes, len, rumianek, 150 g. 

Już nie mogę się doczekać aż wszystkiego popróbuję i oczywiście się podzielę opiniami :)

stosowałyście któryś z kosmetyków?
co sądzicie? 

A :)

Darmowe wejściówki :)

Niedawno na jednej ze stron o modzie i kosmetykach znalazłam konkurs na podwójne darmowe bilety do kina na film pt. "Diana".


Tak się złożyło, że wygrałam dwa bilety do kina w Rzeszowie i wybieram się na film, nie wiem jeszcze z kim bo to tylko dla pań, więc nie mogę zaprosić kolegi. Dodatkiem ekstra są liczne konkursy z atrakcyjnymi nagrodami tuż przez seansem w każdym z kin, które bierze udział w akcji KINO NA OBCASACH.
W Rzeszowie np. do wygrania są kosmetyki, zaproszenia na kolację dla dwojga, vouchery na zabiegi kosmetyczne a  także darmowe wizyty u fryzjera i pobyt w SPA. Oczywiście dla łakomczuchów takich jak ja jest też poczęstunek i słodycze do wygrania :)

Już raz byłam na akcji sponsorowanej przez Multikino i była bardzo przyjemnie.

Przedsięwzięcie to wspiera Szafa.pl możecie znaleźć na facebooku https://www.facebook.com/SzafaPL?fref=ts tam również organizowane są konkursy w ramach tej akcji a wygrać można bardzo szybko, wystarczy mieć konto na portalu szafy. Bierzcie udział, warto :)

Z racji tego, że bardzo rzadko udaje mi się coś wygram cieszę się z takiej nagrody :)


sobota, 21 września 2013

Bingo Spa Koncentrat cynamonowo-kofeinowy

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat Koncentratu firmy Bingo Spa, który kupiłam na tej stronie http://naturica.pl/ już jakiś czas temu.


Tak więc preparat ten służy do wyszczuplania i działa antycellulitowo. Trafiłam na niego w internecie na blokach kosmetycznych i zaciekawił mnie bo mam problem właśnie z cellulitem.

Od producenta:
Koncentrat cynamonowo-kofeinowy jest preparatem przeznaczonym do profesjonalnych zabiegów w warunkach domowych. Zawiera 100% maksymalnej liczby olejków: cynamonowego, pomarańczowego, goździkowego i kofeiny, które redukują tkankę tłuszczową. 
Koncentart ReDual o bardzo silnym działaniu, do zabiegów "body wrappingu". Przed użyciem należy koniecznie wykonać próbę uczuleniową. 




Przeciwwskazania: preparatu nie powinny stosować dzieci, kobiety w ciąży, osoby uczulone na którykolwiek ze składników, osoby ze skórą wrażliwą lub naczynkową, osoby mające problemy z krążeniem. 

Sposób użycia: nałożyć cienką warstwę preparatu na skórę w miejscach odkładania się tkanki tłuszczowej: uda, pośladki, brzuch, biodra; owinąć ciało folią-czas trwania zabiegu 15-45 min.


A teraz do rzeczy:
Koncentrat zużyłam razem z moją siostrą dlatego tak szybko się skończył i nie jestem zadowolona tak jakbym tego chciała. To z pewnością wina tego, że nie używałam go sama dłużej tylko miesiąc.

Ale konkrety: 
Przy pierwszym zastosowaniu preparatu pieczenie i gorąco poczułam dopiero po 10-15 minutach od nałożenia i owinięcia się folią. W ciągu następnych minut coraz bardziej odczuwałam ciepło. Po zabiegu skóra była zaczerwieniona i gorąca. Ja nakładałam go głównie na uda i pośladki więc leżałam owinięta tak w szlafroku pod kołdrą ponieważ tak radziły blogerki dla zwiększenia działania. Po zabiegu należy ściągnąć folię i spłukać resztki koncentratu. Ja to robiłam na początku ale później stwierdziłam, że to nie ma sensu więc wmasowywałam w skórę jeśli coś się nie wchłonęło. 

tak wygląda preparat od środka, jest to ciemny, pomarańczowy kolor o konsystencji żelu i o mocnym cynamonowym zapachu. 


Należy nakładać go na prawdę niewielką ilość ponieważ jest dość mocny i jeśli użyjemy większej ilości (co mi się zdarzyło) piecze bardzo i można nie wytrzymać do końca wyznaczonego czasu zabiegu.
Ja nakładałam mniej więcej tyle na dwa uda:


Wydaje się dużo ale jak na dwie nogi - a moje są dość pokaźne stanowczo wystarcza.

Efekty:
Prawdę mówiąc spodziewałam się większych efektów po tym koncentracie. Jak już wspomniałam nie używałam go sama więc to pewnie dlatego. Ale jakąś poprawę widzę. Skóra stała się bardziej napięta, po zabiegu była gładka i nawilżona. Cellulit zmniejszył się nieco ale jeszcze przede mną długa droga ku pozbyciu się go całkowicie- o ile jest to możliwe. Po stosowaniu tego koncentratu na początku zauważyłam nawet ubytek centymetrów ale to chyba ćwiczenia mi trochę pomogły :) Zapach koncentratu jest mocny ale nie duszący, mi nie przeszkadzał ani trochę.  Ogólnie mogę powiedzieć, że jest skóra po nim jest ładna i sprężysta. Koncentrat jest bardzo wydajny, wystarczy nałożyć go małą ilość i działa. Miesiąc stosowania prawie codziennie przeze mnie i moją siostrę i dopiero się skończył. 

Plusy:
- wydajność
- działanie, dla mnie jako tako
- cena
- dostępność- czasami można go znaleźć też w supermarketach albo drogeriach
- zapach
- pojemność -250 ml

Minusy:
- nie widzę

Toby było na tyle odnośnie koncentratu cynamonowo-kofeinowego, teraz zamówiłam sobie inny też z tej firmy jest większy i wystarczy mi na dłużej, tym razem już bez siostry. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pozbyć tego okropieństwa. 

A Wy co sądzicie o tym koncentracie?
Pozdrawiam A :)